Moje lustrzane odbicie i ja - wersja: zdjęcie główne

Dlaczego (przeważnie) nie lubimy swojej twarzy na zdjęciach

W poprzednim wpisie wziąłem „na warsztat” pewne aspekty związane z orientacją autoportretów wykonywanych przy pomocy przednich aparatów fotograficznych w smartfonach. Między innymi zastanawiałem się, czy dobrym pomysłem jest zapisywanie takich zdjęć w pamięci telefonu w postaci, w jakiej są najczęściej prezentowane na podglądzie podczas robienia selfie. Czyli w postaci lustrzanego odbicia rzeczywistej sceny. Napisałem, że takie podejście przy całej masie wad może mieć dla samego bohatera selfie jedną ogromną zaletę. Postaram się teraz krótko rozwinąć tę myśl :)

Zastanawialiście się kiedyś głębiej, dlaczego nie przepadacie za wyglądem swojej twarzy na fotografiach? Głębiej, czyli wychodząc poza utarte frazesy typu: jestem po prostu beznadziejnie niefotogeniczny/niefotogeniczna.

Z drugiej strony z pewnością wielokrotnie mieliście okazję usłyszeć od znajomego, przyjaciela, że pięknie „wyszliście” na jakimś zdjęciu, chociaż sami macie na ten temat zgoła odmienne zdanie. Czy myśleliście sobie wtedy, że ta osoba po prostu chce być miła i dlatego mija się z prawdą?

A dopuszczacie do siebie myśl, że osoby komplementujące wasze twarze na fotografiach mogą wcale nie kłamać? Powiem więcej. Otóż jest więcej niż prawdopodobne, że nie kłamią!

Pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku Robert Zajonc – amerykański psycholog polskiego pochodzenia – sformułował i eksperymentalnie zweryfikował teorię zwaną efektem czystej ekspozycji (ang. mere exposure effect). Fotokomórkomania nie jest blogiem poświęconym ani psychologii, ani marketingowi, więc tylko bardzo krótko (i z pewnością także nie do końca ściśle) opiszę czym jest rzeczony efekt.

Otóż Robert Zajonc zaobserwował, że gdy nie pałamy początkowo bardzo negatywnymi emocjami w stosunku do jakiegoś bodźca, to tym bardziej stajemy się do niego pozytywnie nastawieni, im częściej jesteśmy wystawiani na jego działanie.

Efekt czystej ekspozycji uwidacznia się na każdym kroku. Najbardziej cenimy przyjaciół, z którymi mamy częsty kontakt, swoje drugie połówki poznajemy przeważnie w szkołach, na studiach, w pracy. Najbardziej lubimy piosenki, które dobrze znamy, a producenci nowych wykorzystują opisywanie zjawisko do kreowania kolejnych przebojów. Jak? Katując nas w kółko swoimi melodiami poprzez radio, telewizję i internet. Efekt czystej ekspozycji to także podstawa całej masy działań marketingowych, począwszy od króciutkich przekazów podprogowych, a kończąc na obliczonych na wiele lat strategiach wprowadzania na rynek nowych marek.

Pewnie zastanawiacie się teraz co efekt czystej ekspozycji ma wspólnego z lubieniem, czy nielubieniem własnej twarzy na zdjęciach? Myślę, że każdy z was zdaje sobie sprawę z tego, że ludzka twarz jest pełna drobnych niesymetryczności. Jednym słowem, że prawa połowa twarzy przeciętnego człowieka różni się – czasem mniej, czasem bardziej – od połowy lewej. Jeżeli „zamienimy” je stronami, to otrzymamy twarz niby tego samego człowieka, ale jednak odrobinę inną! Kiedy patrzymy na siebie w lustrze, to widzimy prawą stronę swojej twarzy po prawej stronie odbicia. Jednakże gdy oglądamy swój wizerunek na zdjęciu, to nasza prawa część twarzy znajduje się po lewej stronie zdjęcia! Zgodnie z tym, co napisałem troszkę wcześniej, w obu przypadkach oglądamy nieznacznie różniące się oblicza!

 Moje lustrzane odbicie i ja

Lewa strona zdjęcia to moje lustrzane odbicie. Po prawej znajduje się moje wcielenie ze zdjęć.

A teraz niech każdy sam sobie odpowie: czy w przeciągu całego swojego życia częściej widzi się w lustrze, czy na zdjęciach :)

I od razu zadajcie sobie drugie pytanie: jak często znajomi oglądają wasze odbicie w lustrze, a jak często widują was bez jego pośrednictwa? Które wasze wcielenie w takim razie preferują?

Myślę, że już nic więcej nie trzeba tutaj dodawać :)

1 komentarz dla "Dlaczego (przeważnie) nie lubimy swojej twarzy na zdjęciach"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge