Mój nowy Sony Xperia Z3 Compact

Sony Xperia Z3 Compact okiem fotografa mobilnego

Mój nowy Sony Xperia Z3 Compact

Sony Xperia Z3 Compact

Jakiś czas temu stałem się posiadaczem smartfona Sony Xperia Z3 Compact. Po kilku tygodniach jego użytkowania jestem gotowy do opisania Wam moich odczuć na temat tego telefonu. Oczywiście skupię się głównie na aspektach związanych z eksploatowaniem wspomnianego urządzenia jako aparatu fotograficznego. Nie będzie to recenzja. Nie zamierzam opisywać szczegółowo samego telefonu, a nawet wszystkich trybów fotografowania i niuansów jego fotograficznych aplikacji. Chcę po prostu udzielić odpowiedzi na pytanie: czy smartfonem Sony Xperia Z3 Compact można z radością uprawiać fotografię mobilną. I co – ewentualnie – może w tym przeszkadzać.

Na początek kilka zdań o samym telefonie. Xperia Z3 Compact jest mniejszą siostrą topowego modelu Xperia Z3. Chwała koncernowi Sony za to, że mniejszy nie oznacza w tym przypadku: o gorszej specyfikacji. Należy wyraźnie zaznaczyć: Sony Xperia Z3 Compact, tak jak Xperia Z3, to flagowy model w ofercie producenta. Od większej siostry różni się mniejszym ekranem (4,6” zamiast 5,2”; rozdzielczość 1280 x 720, a nie 1920 x 1080 pikseli), mniejszą ilością pamięci RAM (2 GB zamiast 3 GB) i baterią o niższej pojemności (2600 mAh zamiast 3100 mAh). Specyfikacja pozostałych podzespołów w obu przypadkach jest właściwie identyczna. Dotyczy to także w szczególności wbudowanych aparatów fotograficznych, procesora (czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon o częstotliwości 2,5 GHz) i układu odpowiedzialnego za grafikę (Adreno 330). Warto zwrócić uwagę na to, że mniejsza zet trójka nie cierpi mocno z powodu obniżonej pojemności baterii i zmniejszonego RAMu. Niższa rozdzielczość ekranu, którą muszą obsłużyć podzespoły Z3 Compact, obniża zapotrzebowanie urządzenia zarówno na energię, jak i na pamięć RAM.

Sony Xperia Z3 Compact jest telefonem działającym całkowicie płynnie i stabilnie. Ważne: powyższa uwaga dotyczy zarówno wersji z Androidem 4.4.4 (z takim systemem trafił do mnie), jak i z systemem zaktualizowanym do wersji 5.0.2.

Jak fotografuje się Z3 Compact? Odpowiedź może być tylko jedna: świetnie! Niewielkie rozmiary telefonu, jego szybkość działania, umieszczenie obiektywu głównego aparatu w pobliżu lewego górnego rogu tylnej ścianki, sprzętowy, dwustopniowy – jak w „dużych” aparatach – spust migawki, powodują, że w każdych warunkach fotograficznych używa się tego smartfona bardzo wygodnie. Telefon nie rzuca się w oczy, dzięki czemu nie jest trudno fotografować na ulicy bez zwracania na siebie uwagi. Wodo- i pyłoszczelność obudowy pozwalają bezpiecznie robić zdjęcia w trudnych i niebezpiecznych dla innych telefonów sytuacjach: w ulewnym deszczu, śnieżycy, na plaży. Świetna sprawa! Nie mniej ważne jest to, że można te zdjęcia robić przez cały dzień :). Bateria wytrzymuje bez problemu dobę intensywnego używania, przy normalnym korzystaniu, telefon będzie na chodzie przez dwa dni.

A jak się edytuje zdjęcia na mniejszej zet trójce? Moim zdaniem ekran o wielkości 4,6” jest odrobinę zbyt mały do wygodnej pracy na tym etapie „produkcji” zdjęcia. W tym przypadku z pewnością lepiej sprawdziłaby się pełnowymiarowa Xperia Z3. Bynajmniej nie jest jednak źle. Po wyłączeniu wszelkiego ulepszania obrazu, jakość i odwzorowanie kolorów są bardzo dobre. Istnieje nawet możliwość regulacji balansu bieli wyświetlacza. Po prostu ekran mógłby być odrobinę większy. Cóż, coś za coś. Chyba jednak przedkładam wygodę fotografowania nad komfortem edycji. Zwłaszcza, że mimo wszystko jestem w stanie osiągnąć na Z3 Compact takie efekty obróbki:

Hope or destiny? Fot.: Łukasz Gurbiel

Hope or destiny?

Warto pomyśleć o jakimś etui na Sony Xperia Z3 Compact. Jej obudowa jest bowiem niezwykle… śliska. Muszę przyznać, że był to dla mnie na początku duży problem. Przyzwyczajony do moich poprzednich smartfonów, chwytałem nowy telefon zbyt słabo. Kilka razy prawie wysunął mi się z dłoni! Raz zjechał, szczęśliwie z niezbyt wielkiej wysokości, po maleńkiej pochyłości, na której go położyłem. Za etui przemawia jeszcze jedno: odnoszę wrażenie, że nietrudno będzie zarysować szkło chroniące obiektyw tylnej kamery. Z oczywistych względów samodzielnie nie testowałem jego odporności na uszkodzenia, ale informacje, które znalazłem w Internecie nie brzmią zbyt optymistycznie. Tak – etui to zdecydowanie dobry pomysł!

Główna matryca światłoczuła Sony Xperia Z3 Compact produkuje zdjęcia o maksymalnej rozdzielczości 5248 x 3936, które szybko wypełnią pamięć wewnętrzną smartfona (jest jej 16 GB, lecz na programy, zdjęcia, muzykę zostaje tylko około 12 GB). Nie jest to jednak wielki problem,  urządzenie obsługuje bowiem karty pamięci posiadające aż do 128 GB pojemności.

Kiedy fotografuję, wykorzystuję zawsze maksymalną rozdzielczość dostępną na danym urządzeniu. Nie inaczej jest w przypadku Xperii Z3 Compact. Mimo tego, że posiadam wykupione przeróżne aplikacje służące do fotografowania, to na razie robię zdjęcia przy pomocy natywnej aplikacji dostępnej w telefonie. Jest wystarczająco wygodna i szybka oraz ma odpowiednią dla mnie funkcjonalność. Pracuję w trybie manualnym, w – tak jak już wspomniałem – maksymalnej rozdzielczości (20,7 Mpix). W tym trybie mogę ustawić czułość, tryb pomiaru ekspozycji, włączyć stabilizację obrazu (niestety cyfrową). Nie mogę za to używać techniki HDR – ta jest możliwa jedynie przy rozdzielczości do 8 Mpix. Cóż – trudno, i tak wolę fotografowanie bez wykorzystywania tej techniki.

Nie ukrywam, że liczyłem na to, że aktualizacja systemu operacyjnego smartfona do Androida Lollipop przyniesie spore zmiany w możliwościach wbudowanych w telefon kamer. Niestety, wersja 5.0.2 nie wniosła spodziewanych modyfikacji. Na co dokładnie liczyłem? Cóż, na rzeczy, które kiedyś opisałem w tym miejscu. Na razie Lollipop dla Sony Xperii Z3 Compact nie obsługuje plików typu RAW, nie umożliwia także manualnego ustawiania ekspozycji. Może któraś z przyszłych aktualizacji udostępni te funkcjonalności…

Lubię szerokokątny obiektyw w Xperii Z3 Compact. Jego (obiektywu) ekwiwalent długości ogniskowej dla filmu małoobrazkowego wynosi 25 mm. Kąt widzenia „szkła” jest dobrze wymyślonym kompromisem. Pozwala na dynamiczne ujęcia na ulicy oraz umożliwia fotografowanie w ciasnych wnętrzach. Mobilni fotografowie architektury też nie powinni narzekać.

Czas przejść do najważniejszej kwestii – do jakości samych zdjęć. Cóż, matryca światłoczuła o rozdzielczości 20,7 Mpix, przy jej fizycznym rozmiarze 1/2,3”, musiała być nie lada wyzwaniem dla inżynierów i programistów. Nie da się ukryć, że czasem bardzo wyraźnie widać pracę algorytmów mających na celu poprawienie tego, co udało się zarejestrować sensorowi. W zdjęciach najbardziej przeszkadza mi to, że są one mocno przeostrzone. Wyglądają przez to nienaturalnie. Często muszę stosować na etapie edycji zdjęcia efekt delikatnego rozmywania, żeby zlikwidować wrażenie nadmiernej ostrości fotografii. Niestety, takie rozmywanie niszczy również w pewnym stopniu drobne detale zdjęcia, a ich ilość już wcześniej ograniczył agresywny algorytm odszumiający, który zastosował producent. Wszystko to, co napisałem powyżej, brzmi dosyć dramatycznie, ale pamiętajcie, że mówimy o maleńkim aparacie fotograficznym wbudowanym w smartfona – w dodatku o aparacie wyposażonym w ogromną liczbę światłoczułych komórek. Weźcie pod uwagę, że z obrazem posiadającym 20,7 milionów pikseli, można zrobić na etapie obróbki naprawdę wiele – nawet wtedy, kiedy posiada on pewne wady na poziomie pikseli.

Ważnie jest – i uwaga ta dotyczy również każdego innego sprzętu fotograficznego – żeby dokładnie poznać wady i zalety urządzenia, z którym pracujemy. Trzeba nauczyć się wykorzystywać w jak największym stopniu jego zalety, ale także i tego, jak radzić sobie z wadami. postępując w ten sposób, jestem w stanie bez problemu uzyskiwać przy pomocy Xperii Z3 Compact zdjęcia, które satysfakcjonują mnie również pod względem technicznym:

Piknik pod Wawelem, fot.: Łukasz Gurbiel

Piknik pod Wawelem

Miłość, fot.: Łukasz Gurbiel

Miłość

ICE Kraków, schody, fot.: Łukasz Gurbiel

ICE Kraków, schody

Portret, fot.: Łukasz Gurbiel

Portret

Zdjęć bez obróbki nie pokażę. To nie jest recenzja, a dla mnie – jak zawsze powtarzam – liczy się efekt końcowy, jako że to on jest przeznaczony do publikacji.

Pora udzielić odpowiedzi na pytanie z pierwszego akapitu. Czy smartfon Sony Xperia Compact nadaje się dla fascynata fotografii? Ja daję mu swoją rekomendację. Zrobiliśmy już razem kilka fajnych zdjęć i z pewnością zrobimy jeszcze wiele :).

komentarzy 15 dla "Sony Xperia Z3 Compact okiem fotografa mobilnego"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge