Ikona programu F-Stop Media Gallery

F-Stop Media Gallery – mój nowy ulubiony skarbiec zdjęć i filmów dla Androida

Dzisiaj chcę Wam opowiedzieć o moim najnowszym odkryciu w dziedzinie aplikacji okołofotograficznych dla systemu Android. Jako fotograf mobilny „produkuję” za pomocą swojego smartfona sporą ilość obrazków. Z reguły staram się nie trzymać ich długo w pamięci telefonu i czym prędzej przenoszę je do poczciwego peceta, na którym przeprowadzam proste katalogowanie. Ostatnio jednak udało mi się zgromadzić w smartfonie aż 1000 zdjęć. To było jak samonakręcająca się spirala. Im więcej zdjęć miałem w telefonie, tym moja ochota do zabrania się za ich zgrywanie do stacjonarnego komputera była mniejsza. Działo się tak, bo przy stosowanym do tej pory przeze mnie systemie pracy, wraz z ilością zdjęć, nieprawdopodobnie rosła ilość czasu potrzebna do ich podstawowego zewidencjonowania. Często wykonuję dużo podobnych ujęć, a dodatkowo eksperymentuję podczas procesu obróbki. Wszystko to skutkuje tym, że po jakimś czasie trudno jest mi dojść do tego, którą wersję zdjęcia uznałem kiedyś tam za tę najlepszą i który oryginalny kadr jej odpowiada. Niestety system operacyjny Android w żaden sposób nie wspiera swoich użytkowników w zapanowaniu nad całym tym bałaganem. Każda aplikacja fotograficzna posługuje się swoim własnym katalogiem, co przy różnych ścieżkach edycji danej fotografii skutkuje tym, że wersje tej samej pracy lądują w kilku odrębnych folderach. Żeby to jakoś ogarnąć, trzeba być bardzo skrupulatnym – przykładowo przenosić zdjęcia od razu do innych miejsc, odpowiednio je nazywać itp. Mnie często tego typu skrupulatności brakuje, bo niestety z natury jestem – cóż tu dużo mówić – bałaganiarzem.

Jeszcze kilka dni temu podstawową aplikacją służącą mi do przeglądania i wybierania zdjęć na androidowych urządzeniach był QuickPic. To bez dwóch zdań świetny program! Jest darmowy i przede wszystkim niezwykle szybki – wertowanie obrazków przy jego pomocy, nawet na sprzęcie wyposażonym w słabsze podzespoły, to czysta przyjemność! Niestety QuickPic ma mocno ograniczoną funkcjonalność, sprowadzającą się właściwie wyłącznie do przeglądania katalogów ze zdjęciami.

Po koszmarze z opanowaniem 1000 zdjęć wałęsających się po kilkunastu niepowiązanych ze sobą katalogach w moim smartfonie, w końcu dotarło do mnie, że zdecydowanie potrzebuję czegoś o wiele potężniejszego od QuickPic!

Ikona programu F-Stop Media Gallery

Ikona programu F-Stop Media Gallery; źródło: Google Play

Przeszukując Internet i sklep Google Play dość szybko natrafiłem na aplikację F-Stop Media Gallery. Już po jednym dniu użytkowania darmowej wersji dokonałem uaktualnienia do opcji pro, bowiem od razu poczułem, że to jest to!

F-Stop Media Gallery ma to, czego tak bardzo brakowało mi zarówno w androidowej systemowej galerii, jak i w QuickPic. Mam tutaj, przede wszystkim, na myśli obsługę systemu ocen i znaczników, opartego o metadane w standardzie XMP. Oznacza to, że w końcu mogę oznaczać zdjęcia według jakiegoś obranego klucza. Przykładowo: 5 gwiazdek – wersja fotografii uznana za najlepszą, 4 gwiazdki – plik oryginalny. Ale oceny to nie wszystko, bo mam jeszcze do dyspozycji znaczniki (słowa kluczowe). Teraz mogę pliki opisywać! Na przykład fotografię uliczną opisuję słowem „uliczna”, a czarno-białą: „bnw”. Plikom można też nadawać status ulubionych. Bardzo przydatna funkcja! Tego sposobu używam, gdy pracuję nad jakimś zdjęciem – wszystkie jego wersje oznaczam wtedy jako ulubione i w tym momencie przestaje mi przeszkadzać ich rozrzucenie po różnych katalogach, gdyż mam do nich błyskawiczny dostęp.

Oceny i znaczniki nie byłby tak pomocne, gdyby opisywanej aplikacji nie cechował bardzo rozbudowany system prezentacji zdjęć. To, że jestem w stanie wyświetlić obok siebie zdjęcia oznaczone pięcioma gwiazdkami lub zdjęcia dodane do ulubionych, to oczywista oczywistość, jednak możliwości F-Stop są o wiele większe. Mogę – przykładowo – utworzyć sobie tak zwany inteligentny album, czyli zbiór zawierający pliki spełniające zadane kryteria (np. ostateczne wersje zdjęć, ale tylko czarno-białe i uosabiające fotografię uliczną). Teraz, niezależnie od fizycznego położenia w androidowym systemie katalogów, wszystkie kadry ocenione na pięć gwiazdek i opisane znacznikami „uliczna” i „bnw” automatycznie trafiają do tego albumu i mogą być przeglądane dokładnie w taki sam sposób, jak gdyby leżały w jednym fizycznym folderze. Inteligentnych albumów (a każdy nazwany) może być dowolna ilość, a w płatnej wersji aplikacji, da się je zagnieżdżać!

Wspomniałem, że system ocen i znaczników opiera się o standard XMP. Dzięki temu są one respektowane przez wiele aplikacji z „dużych” komputerów. Na przykład sam system Windows 8 jest w stanie grupować zdjęcia według ocen nadanych im przez F-Stop! Świetna rzecz.

F-Stop Media Gallery nie jest programem pozbawionym drobnych usterek, ale są to drobiazgi w żaden sposób nie obniżające jego funkcjonalności. Zauważyłem, przykładowo, że czasem kiedy chcę dodać zdjęcie do ulubionych, to aplikacja nadaje mu zamiast tego ocenę. Błahostka, która pewnie zostanie poprawiona w którejś z kolejnych wersji.

Zachęcam każdego mobilnego fotomaniaka, posługującego się sprzętem opartym o Androida, do wypróbowania tej aplikacji: F-Stop Media Gallery

komentarzy 5 dla "F-Stop Media Gallery – mój nowy ulubiony skarbiec zdjęć i filmów dla Androida"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge