Porównanie zakresu tonalnego klasycznej matrycy BSI oraz matrycy typu ISOCELL

Matryca ISOCELL od Samsunga

24 lutego, na barcelońskich targach MWC (Mobile World Congress), Samsung zaprezentował najnowszy telefon ze swojej flagowej serii Galaxy S. Mowa oczywiście o smartfonie Samsung Galaxy S5. Jak przystało na najnowocześniejszy model, Galaxy S5 został wyposażony w nowy, do tej pory jeszcze nie zastosowany w żadnym innym urządzeniu aparat fotograficzny. W stosunku do poprzedniego flagowca zwiększono rozdzielczość jego głównej matrycy światłoczułej, ale najważniejszą nowością jest technologia, w której została ona wykonana. Samsung nadał tej technologii nazwę ISOCELL.

Na temat matryc ISOCELL nie ma w sieci zbyt wielu informacji technicznych. Jest to prawdopodobnie związane z postępowaniem patentowym, które dla swojego nowego wynalazku rozpoczął koreański koncern.

Układ typu ISOCELL jest zmodyfikowanym sensorem BSI. Inżynierowie Samsunga postanowili maksymalnie uniezależnić od siebie sąsiadujące piksele na matrycy. Udało się to osiągnąć dzięki umieszczeniu pomiędzy nimi pewnej bariery fizycznej. Zastosowana innowacja jest odpowiedzialna za to, że fotodiody leżące obok siebie na powierzchni sensora, w znacznie mniejszym stopniu zakłócają wzajemnie swoje działanie. Lepsze wyizolowanie pikseli powoduje, że większa liczba fotonów jest absorbowana i zliczana przez najodpowiedniejsze dla nich fotodiody, a nie te, które z nimi sąsiadują. Dzieje się tak, gdyż dzięki technologii ISOCELL minimalizowane są elektryczne przesłuchy pomiędzy bliskimi pikselami. Samsung twierdzi, że udało mu się obniżyć przesłuchy o 30% (w stosunku do klasycznej matrycy BSI), co ma przekładać się na zdecydowanie lepszą reprodukcję kolorów oraz ostrość i szczegółowość obrazu. Matryce nowego typu mają też charakteryzować się znacznie większym zakresem tonalnym, w porównaniu z obecnie stosowanymi układami BSI:

Prezentacja zakresu tonalnego klasycznej matrycy BSI oraz matrycy typu ISOCELL

Prezentacja zakresu tonalnego klasycznej matrycy BSI oraz matrycy typu ISOCELL

Jak wynika z powyższych fotografii, dzięki powiększonemu zakresowi tonalnemu nowych matryc, być może uda się uniknąć na zdjęciach części tzw. „przepaleń”.

Istotną cechą sensorów ISOCELL jest też to, że dobrze tolerują (absorbują) światło padające na nie pod dużym kątem. Owa tolerancja jest zwiększona o 20% w stosunku do klasycznych układów BSI. Właściwość ta pozwala na budowanie bardziej płaskich urządzeń mobilnych, gdyż producenci mogą pokusić się o zmniejszenie odległości pomiędzy obiektywem a powierzchnią światłoczułą. Możliwe jest też projektowanie matryc o formacie panoramicznym 16:9. Obecnie preferowane są bardziej kwadratowe układy, bo przy stosowaniu klasycznych elementów światłoczułych, straty światła spowodowane za dużym kątem jego padania, byłyby zbyt znaczące na krańcach przedłużonych sensorów.

Moim zdaniem technologia ISOCELL to niezbędny krok w dobrym kierunku. Postępująca miniaturyzacja wszelkiego rodzaju elektroniki pociąga niestety za sobą problemy związane z nadmiernym jej upakowaniem. Nie da się bez końca zwiększać rozdzielczości układów światłoczułych, przy jednoczesnym zachowaniu ich kompaktowych rozmiarów oraz dużej wydajności. Jeżeli Samsungowi faktycznie udało się rozwiązać część problemów z zakłóceniami pojawiającymi się na gęsto upakowanej fotodiodami matrycy, to może to być znaczący postęp, który przyczyni się do wyraźnej poprawy technicznej jakości zdjęć opuszczających nasze ulubione maleńkie aparaty fotograficzne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge