Pożar warsztatu wulkanizacyjnego w Krakowie

Instagramowy misz-masz (3)

Od poprzedniego misz-maszu sporo się zmieniło za oknem. Niby składały się na niego zdjęcia zrobione już kalendarzową wiosną, ale tej wiosny nie było jeszcze zupełnie widać. Na szczęście, w końcu ostatecznie i nieodwracalnie, zieleń przegoniła biel i ten fakt niezmiernie mnie cieszy. Lubię śnieżną zimę, ale miałem jej już naprawdę dosyć tej wiosny :).

Często włóczę się w rejonie podkrakowskich Witkowic. Bardzo lubię zwłaszcza okolice rzeki Prądnik. Prądnik to rzeka o wielu nazwach. Znana jest również jako Prątnik, Promnik. W Krakowie nazywana jest Białuchą, a w jej górnym biegu Sałaszówką lub Sułoszówką. Nieźle jak na rzekę o długości trzydziestu kilku kilometrów. Na poniższym zdjęciu mój tata kontempluje jej uroki :).

Nad Prądnikiem

A tutaj niepodważalny dowód nadejścia wiosny:

Witkowickie pola

Witkowice to nie tylko nowoczesne osiedla domków jednorodzinnych z powyższego zdjęcia. To stara wieś (dziś część miasta Krakowa) o której wspominał już Jan Długosz w swojej kronice.

W Witkowicach

A tutaj już Kraków i pożar zakładu wulkanizacyjnego. Dymu było co niemiara. Spłonęło około 4000 opon, jako że mieściła się tam również ich przechowalnia. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ulica, przy której mieścił się warsztat nazywa się… Prądnicka.

Pożar warsztatu wulkanizacyjnego w Krakowie

Opuszczamy chwilowo Kraków. Szreniawa koło Miechowa i odrobinę smutniejsze oblicze wiosny.

Widok w stronę Szreniawy

A to mieszkaniec Szreniawy. Kot Dziadek. Znaleziony pokiereszowany w Krakowie i uratowany przez dobrych ludzi. Nie wiadomo dokładnie ile ma lat, wiadomo tylko, że jest bardzo wiekowy. Ma znaczne braki w uzębieniu, a na ciele wyraźne ślady ciężkiego życia, które ma za sobą. Teraz spokojnie i bezpiecznie dożywa swoich dni w Szreniawie.

Kot Dziadek

Na koniec ciekawy efekt jaki właściwie niechcący osiągnąłem przy pomocy jednego z filtrów dostępnych w programie Handy Photo. Zdjęcie przedstawia fasadę budynku krakowskiego Urzędu Marszałkowskiego znajdującego się przy ulicy Racławickiej. Hmmm, kto by pomyślał…

Okienna abstrakcja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge