Ikona programu Handy Photo

Handy Photo – nowy król w mieście?

Handy Photo – mój nowy ulubiony program do edycji fotografii mobilnych. Dzisiaj będzie o nim. Pojawił się w sklepie Google Play niedawno. Jednocześnie został również wydany na platformę Apple’a. Jest rozbudowanym edytorem zdjęć z ciekawym (i przy okazji wygodnym w stosowaniu) interfejsem oraz wyposażono go w kilka unikalnych funkcjonalności. Aplikacja nie jest pozbawiona pewnych wad, ale z racji jej – można by rzec – jeszcze dziecięcego wieku, należy to wybaczyć. Zresztą zauważyłem już, że stosunkowo często pojawiające się aktualizacje eliminują wypatrzone problemy.

Ikona programu Handy Photo

Ikona programu Handy Photo. Źródło: Google Play

Kiedy zobaczyłem w Google Play kolejny edytor foto wcale nie miałem specjalnej ochoty go testować, zwłaszcza, że Handy Photo jest programem płatnym (chociaż niedrogim) oraz dlatego, że nie posiada on żadnej darmowej wersji testowej. Zresztą komu potrzebny nowy edytor, skoro mamy już na Androidzie doskonały Snapseed i kilka innych bardzo przyzwoitych aplikacji tego typu ;).

Zamieszczony w Google Play opis Handy Photo wzbudził jednak na tyle moją ciekawość, że postanowiłem się przyjrzeć bliżej temu programowi, wydając w tym celu całe 6 złotych i kilkadziesiąt groszy.

Pierwsze co wzbudziło moje zainteresowanie, to wypatrzona informacja, że aplikacja obsługuje (czyta i zapisuje) zdjęcia do rozdzielczości 36 Mpix. Godne podziwu! Tak naprawdę to owe 36 Mpix jest obsługiwane wyłącznie na najnowszym sprzęcie Apple’a. Najmocniejsze urządzenia z Androidem na pokładzie (te posiadające 2 GB pamięci RAM) potrafią przetwarzać „zaledwie” 24 Mpix. Dla sprzętu Android obsługiwana rozdzielczość zależy właśnie od wielkości pamięci RAM danego urządzenia. Dokładna tabelka jest zamieszczona w opisie aplikacji w sklepie Google Play. Nie próbowałem uruchamiać Handy Photo na słabym androidowym telefonie, ale mam wrażenie, że omawiany program jest przeznaczony raczej dla tego mocniejszego sprzętu. Świadczy o tym chociażby to, że deklarowana przez producenta wielkość programu to aż 112 MB (chociaż ja miałem wrażenie, że podczas instalacji pobrałem tylko 36 MB). Z drugiej strony, teoretycznie, aplikację można uruchomić nawet na telefonie z zainstalowaną pamięcią poniżej 512 KB – obsługiwana jest wtedy rozdzielczość 5 Mpix. Nie jest także konieczny Android w wersji 4 (co jest wymaganiem Snapseed), gdyż Handy Photo powinien działać już na telefonach i tabletach opartych o wersje od 2.3 wzwyż.

Właśnie chociażby dla rozwiania wątpliwości z działaniem Handy Photo na słabszym androidowym sprzęcie, przydałaby się się darmowa wersja umożliwiająca przetestowanie programu. Z drugiej strony zawsze można go kupić i w razie problemów zwrócić w ciągu 15 minut.

Interfejs Handy Photo opiera się głównie o obracane okręgi z umieszczonymi na nich narzędziami i opcjami. Czasem gdzieniegdzie pojawiają się również bardziej klasyczne paski narzędzi. Muszę przyznać, że z aplikacji korzysta się bardzo przyjemnie. Po wybraniu niektórych narzędzi, program każe sobie dłużej czekać na reakcję. Producent zdaje sobie sprawę z tej przypadłości, gdyż po ostatniej aktualizacji widać już zdecydowaną poprawę szybkości działania interfejsu.

Zrzut ekranu z aplikacji Handy Photo

Zrzut ekranu z aplikacji Handy Photo

Zrzut ekranu z aplikacji Handy Photo

Zrzut ekranu z aplikacji Handy Photo

Bardzo mocną stroną omawianej aplikacji jest rozbudowana sekcja związana z historią edycji. W każdym momencie można powrócić do dowolnego etapu obróbki. Czegoś takiego bardzo brakuje w Snapseed!

Handy Photo posiada wszystkie, dobrze nam znane z podobnych programów, możliwości edycji (często wzbogacone o dodatkowe ustawienia) oraz zawiera zestaw kilku rzadko (o ile w ogóle) spotykanych w jednym programie narzędzi.

Już samo kadrowanie zdjęcia przynosi niespodziankę. Przycinając zdjęcie można bowiem „wyjść” poza oryginalny kadr, a program uzupełni samodzielnie braki obrazu! Przyda się to gdybyśmy, na przykład, chcieli mieć w kadrze trochę więcej nieba niż udało nam się sfotografować. Rozwiązanie to bardzo dobrze też się sprawdza podczas delikatnego obracania zdjęcia w celu jego wyrównania. Z kolei uchybieniem autorów – moim zdaniem – jest brak możliwości zablokowania opisanego zachowania się programu, gdyż jest ono czasem niepożądane.

Handy Photo posiada rozbudowane narzędzia służące do retuszu, usuwania oraz przesuwania obiektów na zdjęciu. Działają one zadziwiająco sprawnie:

Zdjęcie oryginalne przedstawiające znak drogowy

Zdjęcie oryginalne

Zdjęcie z usuniętym przez Handy Photo znakiem drogowym

Usunięty znak

Zdjęcie przedstawiające znak drogowy przesunięty w inne miejsce przez program Handy Photo

Przesunięty i przekręcony znak

Zestaw filtrów, w które został wyposażony edytor, nie jest może bardzo rozbudowany, ale za to większość z nich posiada sporo dodatkowych ustawień, mających wpływ na wygląd zdjęcia. Moim zdaniem na platformie Android nie ma obecnie lepszej aplikacji do przetwarzania fotografii na wersję czarno-białą. Możecie się ze mną nie zgodzić, ale ja naprawdę tak sądzę.

Na koniec dla porządku wspomnę jeszcze, że nasz dzisiejszy bohater umożliwia także aplikowanie tekstur oraz dodawanie ramek do zdjęć.

Podsumowując, uważam, że Handy Photo jest świetnym programem. Od momentu, w którym zawitał do mojego Galaxy S III, nie uruchomiłem jeszcze Snapseed. Ba! Nie uruchomiłem też żadnego innego edytora… W androidowej wersji aplikacja ma jeszcze sporadyczne problemy ze stabilnością działania (za to wersja na iOS jest podobno stabilna jak skała), ale nie jest to coś, co może zaważyć na końcowej ocenie. Zresztą być może rzeczona niestabilność już jest przeszłością, bo po zainstalowaniu dzisiaj najnowszej aktualizacji, nie zauważyłem do tej pory żadnych problemów z działaniem. Szczerze polecam!

Przykładowe zdjęcia edytowane w Handy Photo: Instagramowy misz-masz (2).

komentarzy 5 dla "Handy Photo – nowy król w mieście?"

  • Jednej rzeczy cały czas nie mogę zrozumieć. Czemu ładne zdjęcia edytować w programach mobilnych. Może na potrzeby szybkiej edycji jest to rozwiązanie dobre . Szybko poprawa i wrzucam zdjęcie na foto bloga.

    Ale projektując strony to chyba nie będzie dobre rozwiązanie
    Tomasz Wydra ostatnio opublikował…audyt seoMy Profile

    • Nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem. Czy chodzi Ci o to, że można edytować te zdjęcia np. w Photoshopie? Pewnie, że można, ale właśnie chodzi o to, żeby to robić „mobilnie” – tam gdzie akurat jesteś i wtedy kiedy masz na to ochotę. Przeczytaj artykuł pod tą odpowiedzią :).

      No pewnie, że projektując stronę, obrazki (zdjęcia) będziemy przygotowywać raczej w desktopowych narzędziach. Ale to są różne rodzaje fotografii! Na moją mobilną fotografię patrzę jednak bardziej w kategoriach fotografii artystycznej, a nie fotografii użytkowej (ilustracyjnej).

      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam!
      sollyth ostatnio opublikował…Czym właściwie jest fotografia mobilna?My Profile

  • A czy to działa płynnie na androidzie? Czy się opóźnia jak instagram? Chyba, że coś nie tak jest z moim sprzętem.
    Bartosz ostatnio opublikował…Tłumaczenia angielskiMy Profile

    • Na moim Galaxy S III działa bardzo przyzwoicie (zwłaszcza po ostatniej aktualizacji). Ale to jest duży program i w dodatku dość młody (więc być może jeszcze nie do końca zoptymalizowany). Nie wiem jaki masz sprzęt, więc jedyne co Ci mogę polecić to sprawdzenie go samodzielnie. Najwyżej zwrócisz do 15 minut.
      sollyth ostatnio opublikował…Instagramowy misz-masz (1)My Profile

  • Jeżeli miałabym oceniać w skali od 1 do 10 aplikację Handy Photo dałabym jej conajmniej 10 i pół ;-) To wspaniałe narzędzie, polecam je każdemu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge