Logo zenbox.pl

Fotokomórkomania w chmurze Oktawave (dzięki zenbox.pl)

Przepraszam za kilkunastodniową przerwę w pisaniu, ale nie myślcie sobie, że zapomniałem o blogu. Nie pisałem, bowiem ostatnio zajmowałem się głównie jego techniczną stroną.

Jako że wielkimi krokami zbliżał się koniec opłaconego hostingu w firmie Light Hosting (i w związku z tym konieczność wniesienia opłaty za jego przedłużenie – w dodatku po już niepromocyjnej cenie), zacząłem się zastanawiać nad przeniesieniem Fotokomórkomanii na inny serwer. Nie żebym był niezadowolony ze współpracy z Light Hosting – przeżyliśmy razem prawie rok i obyło się właściwie bez żadnych niemiłych przygód. Jeżeli dobrze pamiętam, to tylko raz zauważyłem, że Fotokomórkomania jest niedostępna, co – jak zostałem później poinformowany mailowo – było skutkiem zmasowanego ataku DDoS przeprowadzonego na serwery lh.pl. Zawsze miałem jednak wrażenie, że Fotokomórkomania powinna działać szybciej. Biorąc pod uwagę, że struktura bloga nie jest raczej specjalnie wyrafinowana oraz to, że nie jest on też (niestety :)) oblegany przez czytelników, wydawało mi się, że strona działa po prostu zbyt wolno. Zacząłem się zastanawiać (a nawet stosować) nad rozwiązaniami typu CDN. Niestety, moim zdaniem, obsługa content delivery network ciągle kuleje w WordPressie. Nie wykluczam tego, że to ja coś robiłem źle, ale zauważyłem, że nakład pracy, który wkładałem w to, żeby Fotokomórkomania działała poprawnie przy wykorzystaniu CDN, był niewspółmiernie duży w stosunku do przyśpieszenia, które uzyskałem. Problemy ze zbudowaniem poprawnej mapy strony, a w efekcie deindeksacja przez Google większości obrazków z Fotokomórkomanii, przesądziły o rezygnacji ze stosowania CDN. Przecież – do cholery – zdjęcia na tej stronie są raczej ważne! :).

Logo zenbox.pl

Logo zenbox.pl (źródło: zenbox.pl)

Przeglądając pewnego razu Internet, natrafiłem na reklamę nowej firmy hostingowej zenbox.pl. Bardzo przemówił do mnie sposób w jaki rozliczają oni swoich klientów. Owa firma postanowiła mianowicie uzależnić opłatę od miesięcznej ilości unikalnych odwiedzających na wszystkich twoich stronach, które u nich utrzymujesz. Masz na tych witrynach do 5000 odwiedzających (unikalnych) w miesiącu? Płacisz tyle i tyle. Masz 24000? To płacisz tyle a tyle. Proste i przejrzyste. Fajna sprawa – zwłaszcza dla stron, na których pojedynczy przeglądający potrafi wygenerować spory transfer. Czyli, na przykład, na stronach z dobrym zdjęciami, bo jak się oglądającemu spodobają to gotów jest w pojedynkę zeżreć i kilkanaście megabajtów transferu za jednym zamachem :). W zenbox.pl nie musisz się przejmować limitem transferu, bo takiego limitu po prostu nie ma. Nawet w najtańszym planie możesz cieszyć się bardzo rozbudowanymi stronami, gdyż nie ma również nałożonego ograniczenia na pojemność konta (chociaż nie możesz mieć na koncie więcej niż pół miliona plików). Pozostałe parametry i możliwości, nawet w owym najtańszym abonamencie, też są imponujące jak na hosting współdzielony: multipoczta, nielimitowane bazy danych (a także domeny, subdomeny, konta FTP i e-mail), dostęp przez ssh, ssl (IP gratis), backup co 6 godzin i wiele, wiele więcej.

Osobną kwestią jest wydajność hostingu zenbox.pl. Strony są udostępniane przez serwer LiteSpeed, który jest znany zarówno z bardzo wydajnego przetwarzania języka PHP (idealnie dla WordPressa), jak i bardzo wydajnego serwowania plików statycznych. Najważniejszą jednak informacją związaną z prędkością działania hostingu zenbox.pl jest to, że obecnie działa on w ramach infrastruktury Oktawave! Oktawave to superwydajna i supernowoczesna chmura obliczeniowa. Najlepsze jest to, że została ona stworzona przez polską firmę i jej serwery są zlokalizowane na terenie Polski. Nie muszę chyba mówić jakie ma to znaczenie – jeżeli chodzi o wydajność hostowania – dla stron otwieranych głównie z Polski.

Kilka słów o procesie przenoszenia się do zenbox.pl

 

Muszę przyznać, że same przenosiny z serwera Light Hosting były banalne. Zenbox dysponuje narzędziem umożliwiającym bezpośrednie zassanie całej wordpressowej witryny z obcego serwera. Bardzo wygodna sprawa! Okazało się jednak, że cieszyłem się za wcześnie, gdyż pomimo tego, że Fotokomórkomania na pierwszy rzut oka działała na nowym miejscu od razu poprawnie, to podczas próby zalogowania się do kokpitu ujrzałem „White Screen of Death” – czyli wielkie nic :). Po dwóch dniach analizowania problemu objawiło mi się, że lekarstwem na niego jest dopisanie do pliku .htaccess (bezpośrednio pod wierszem: # BEGIN WordPress) linijki:

php_flag output_buffering on

Okazało się bowiem, że domyślna konfiguracja PHP (ta z pliku pliku php.ini) na serwerach zenbox.pl nie przewiduje domyślnego buforowania wyjścia (output buffering), a autor wykorzystanego przeze mnie frameworka zakładał najwyraźniej podczas jego kodowania, że owo buforowanie będzie włączone…

Podsumowanie

 

Po kilku dniach od wprowadzenia opisanych wyżej zmian, stwierdzam, że jestem zadowolony. Zenbox spisuje się na razie doskonale. Fotokomórkomania jest serwowana naprawdę szybko! Pojawiają się jeszcze od czasu do czasu pewne problemy, ale ich przyczyna leży – jak sądzę, w niedokładnym rozpoznaniu wtyczki Hyper Cache, na którą zdecydowałem się ostatnio w zastępstwie stosowanej do tej pory WP Super Cache.

komentarzy 6 dla "Fotokomórkomania w chmurze Oktawave (dzięki zenbox.pl)"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge