Samsung Galaxy S3

Samsung Galaxy S3 – pierwsze wrażenia z użytkowania

Oczywiście będą to głównie wrażenia z użytkowania jego aparatu fotograficznego :). Nie zamierzam tutaj publikować żadnego testu, bo po pierwsze takowego nie przeprowadziłem, a po drugie Samsung Galaxy S3 jest już obecny na rynku od dłuższego czasu (jakoś w maju minie rok) i Internet jest przepełniony jego wszelakimi omówieniami, napisanymi już chyba we wszystkich językach świata.

Stali czytelnicy bloga pewnie wiedzą, że dotychczas posługiwałem się smartfonem HTC Desire HD. Bez dwóch zdań to ciągle świetny telefon, ale niestety producent nie wyposażył go w jakiś specjalnie dobry aparat fotograficzny. Oczywiście wyboru DHD dokonywałem na długo przed powstaniem tego bloga i zupełnie nie zwracałem wtedy uwagi na wbudowane w telefony moduły fotograficzne.

Kiedy fotografia komórkowa (czy mobilna, jeśli ktoś woli ten termin) na dobre zadomowiła się w moim życiu, stało się jasne, że ważnym kryterium wyboru mojego kolejnego smartfona będzie jego aparat fotograficzny. Oczywiście nie jedynym kryterium, bo równie ważny jest dla mnie system operacyjny urządzenia. Z marszu odrzuciłem wszystko na Symbianie i Windowsie. Właściwie od początku wahałem się pomiędzy Androidem a iOS, a dokładnie rzecz biorąc między Samsungiem Galaxy S3 a iPhone’m 5. Ostatecznie jednak mój wybór padł na Galaxy S3 i po kilkunastu dniach jego użytkowania wcale tego wyboru nie żałuję. Co wcale nie oznacza, że nie doszukałem się w tym telefonie żadnych wad :).

Samsung Galaxy S3

Samsung Galaxy S3, źródło: www.samsung.com

Mój S3 od razu posiadał na pokładzie zainstalowanego Androida w wersji 4.1 (Jelly Bean), stąd też wszystkie moje uwagi dotyczą działania Galaxy S3 na tej właśnie wersji systemu. W dodatku ja oczywiście nie wytrzymałem i natychmiast po tym jak zorientowałem się, że z moim egzemplarzem jest wszystko w porządku, zrootowałem go i wyposażyłem w zoptymalizowany ROM, mianowicie w Android Revolution HD (obecnie oparty o Androida 4.1.2). Tutaj przy okazji skorzystam z możliwości i wykrzyczę: świetna robota mike1986! mike1986 jest twórcą i głównym deweloperem androidowych romów dla sporej ilości urządzeń. W dodatku jest Polakiem :).

Mogę rzec tylko, że tak skonfigurowany Samsung Galaxy S3 jest świetnym urządzeniem. Telefon jest naprawdę bardzo szybki, działa płynnie a przy tym stabilnie. Mimo swoich sporych rozmiarów bardzo wygodnie mi się go trzyma w dłoni (a zaznaczam, że nie mam jakichś wielkich łap). To prawdopodobnie jest zasługa jego niewielkiej grubości.

Samsung Galaxy S3 robi dobre zdjęcia. Robi naprawdę dobre zdjęcia! I robi je bardzo szybko. Telefon błyskawicznie reaguje na polecenie wyzwolenia migawki. Szybko ostrzy i natychmiast fotografuje. Nawet jego „lampa błyskowa” sprawuje się całkiem przyzwoicie. Szczerze powiedziawszy nie zgłębiałem jeszcze dodatkowych trybów działania aparatu (takich jak HDR czy panorama). Zresztą i tak w sumie prawie nie korzystam z systemowego oprogramowania aparatu fotograficznego. Z reguły używam Camera FV-5 albo Vignette. Oba te programy działają na Galaxy S3 świetnie.

A teraz wady :). Przeszkadzają mi dwie sprawy. Obie są niestety związane z fotografią. Jedna z nich jest moim zdaniem ewidentnym niedopatrzeniem ze strony producenta i od niej zacznę. Mianowicie element chroniący obiektyw aparatu fotograficznego jest zrobiony z jakiegoś podłej jakości plastiku, mającego tendencję (dużą tendencję!) do rysowania się… Nie potrafię zrozumieć jak można w topowym smartfonie, w dodatku takim, w którym rzeczony element praktycznie wystaje poza obudowę i przez to jest narażony na uszkodzenia, nie zastosować utwardzonego szkła. Porażka, drodzy inżynierowie z Samsunga, porażka! Dobrze, że chociaż można podobno to „ochronne szkiełko” w miarę łatwo wymienić:

Część można zakupić na przykład tutaj.

Druga irytująca mnie rzecz to sposób wyświetlania obrazu przez Galaxy S3. Samsung zastosował w nim wyświetlacz typu Super AMOLED HD. Charakteryzuje się on tym, że potrafi generować bardzo dużą ilość odcieni kolorów (jego gamut to aż 139% przestrzeni kolorów sRGB), a to nie w każdym przypadku jest zaletą. Szerokogamutowy wyświetlacz powinien działać pod kontrolą systemu zarządzania kolorem, którego zadaniem jest, w pewnym sensie, trzymanie wyświetlanego obrazu w ryzach. Kiedy na szerokogamutowym, ale nie pracującym pod systemem zarządzania kolorem, ekranie wyświetla się zdjęcie z węższej przestrzeni kolorów, to następuje jakby rozciągnięcie tej mniejszej przestrzeni na większy gamut ekranu. Skutkuje to sztucznym podbiciem nasycenia kolorów wyświetlanego zdjęcia. A przypominam, że Android do tej pory nie doczekał się żadnego systemu zarządzania barwą… Opisany efekt jest bardzo, bardzo wyraźny w przypadku Galaxy S3, jako że, jak już wcześniej pisałem, wyposażono go w naprawdę szerokogamutowy wyświetlacz. Fotografie wykonane wbudowanym w telefon aparatem są na skalibrowanym ekranie komputera wyświetlane ze zdecydowanie mniejszym (przez co naturalniejszym i poprawniejszym) nasyceniem kolorów niż na ekranie samego smartfona. Taka sytuacja bardzo utrudnia prowadzenie edycji kolorowych zdjęć na tym telefonie. I jest to pewien dla mnie problem. Sytuację trochę ratuje to, że Samsung umieścił w opcjach Galaxy S3 możliwość zmiany „trybu ekranu” (ustawienia -> wyświetlacz -> tryb ekranu). Wybranie trybu film zdecydowanie zmniejsza nasycenie kolorów ekranu. Ale to jednak nie to samo co prawdziwy system zarządzania kolorem. Cóż, może się kiedyś takiego doczekamy w Androidzie.

Mimo posiadania pewnych, przedstawionych powyżej wad, uważam, że Samsung Galaxy S3 to wyśmienity smartfon – również do fotografowania.

komentarze 3 dla "Samsung Galaxy S3 – pierwsze wrażenia z użytkowania"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge