Czy Instagram zawsze produkuje tak samo wyglądające zdjęcia?

Przeczytałem właśnie na stronie internetowej The Guardian, felieton pt. Instagram is debasing real photography. Autorka, pani Kate Bevan, postawiła w nim między innymi tezę, że filtry dostępne w programach takich jak Instagram, Hipstamatic czy Snapseed są zaprzeczeniem kreatywności i sprawiają, że wszystkie potraktowane nimi zdjęcia wyglądają tak samo. Nie powiem, tekst skłonił mnie do pewnych przemyśleń.

Doszedłem jednak do wniosku, że trudno mi się ze wspomnianym wyżej stwierdzeniem zgodzić. Czy to aby na pewno filtry są odpowiedzialne za to, że przeglądając portale społecznościowe, tak trudno wyłapać choćby pojedynczą fotografię zapadającą w pamięć na dłużej? Nie wydaje mi się. Wyobraziłem sobie te same zdjęcia, ale pozbawione nałożonych efektów i jestem przekonany, że byłyby równie nieciekawe. A może nawet byłyby jeszcze gorsze od tych przetworzonych – filtry przecież często maskują różnie niedoskonałości nie najlepszych technicznie, amatorskich zdjęć. To nie filtry i efekty są winne, a tylko i wyłącznie fotografujący. Fotografia cyfrowa jest tak wszechobecna, że prawie każdy mieszkaniec, każdego przeciętnie rozwiniętego kraju, korzysta z jej dobrodziejstw. Tyle że większość nie ma kompletnie ambicji ani potrzeby powiększania swoich fotograficznych umiejętności. Bo dla większości ludzi aparat fotograficzny jest urządzeniem produkującym pamiątki. I niczym więcej. Czy to źle? Absolutnie nie, to zupełnie normalne zjawisko, szeroko wykorzystywane przez twórców sprzętu fotograficznego i ostatnio również oprogramowania. Tak jak najwięcej sprzedaje się na świecie aparatów, w których, aby zrobić zdjęcie, należy jedynie wcisnąć spust migawki, tak też tworzy się oprogramowanie dzięki któremu jednym kliknięciem można całkowicie zmienić nastój zdjęcia. A że efekty są stosowane czasem jakby odrobinę nietrafnie, to już całkiem inna para kaloszy :). Nie zgadzam się również z tym, że filtrów programu Instagram, z powodu ich ograniczeń, nie da się kreatywnie używać! Sam stosuję je nałogowo i nie narzekam na brak pomysłów na ich wykorzystanie. Wszystko jest w rękach użytkownika, a prostota ich stosowania, moim zdaniem, to raczej zaleta podczas posługiwania się urządzeniami mobilnymi. Nie wyobrażam sobie skomplikowanej i precyzyjnej obróbki przeprowadzanej grubym paluchem na ekranie telefonu. To po prostu niemożliwe i zresztą nie taka jest idea fotografii mobilnej, w przypadku której cała edycja powinna raczej być nieskomplikowana i przez to błyskawiczna. Myślę, że podobnie sądzi jakieś 80 milionów szczęśliwych użytkowników aplikacji Instagram :).

A jak Wy uważacie?

1 komentarz dla "Czy Instagram zawsze produkuje tak samo wyglądające zdjęcia?"

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge