Graffiti

Przeglądając moje starsze instagramy, trafiłem na dwa, których nie ma w blogowej galerii, a moim zdaniem powinny były się w niej znaleźć. Tak więc nadrabiam niedopatrzenie i wrzucam wykafelkowaną ścianę i złotą butelkę z olejem rzepakowym :).

Od pewnego czasu częściej zaglądam w okolice stadionu Wawelu – nasz domowy zwierz ma w tym rejonie weterynarza. Przyznam się ze wstydem, że jeszcze nigdy nie byłem za okalającym tę arenę murem. Sam stadion jest dość wiekowym obiektem, oddanym do użytku w 1953 roku, a ostatnio zmodernizowanym szesnaście lat temu. Mur też jest stary i w dużej części pokryty przeróżnymi graffiti. Za każdym razem idąc wzdłuż niego, udaje mi się wypatrzyć w tych kolorowych plamach coś interesującego. A że byłem szczepić ko-córkę, to dziś kolejna – i chyba nie ostatnia – porcja graffiti z okolic siedziby WKS „Wawel”.

Czerwone kwadraty i żółty róg

Butelka

Twarz - graffiti

Świnka - graffiti

Smok - graffiti

Strzałka - graffiti

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge