Android i długi czas naświetlania

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak telefonem działającym w oparciu o system operacyjny Android wykonać zdjęcie z ustawionym długim czasem naświetlania? I czy w ogóle jest to możliwe? Otóż ja ostatnio postanowiłem zgłębić trochę ten temat. I muszę Wam powiedzieć, że niestety nie mam zbyt dobrych wiadomości… Napiszę krótko i dobitnie: Android i długi czas naświetlania zdjęć zupełnie, ale to zupełnie, do siebie nie przystają.

Swoje krótkie śledztwo rozpocząłem od przeglądnięcia API systemu Android, a dokładnie rzecz biorąc części tego API odpowiedzialnej za obsługę wewnętrznego aparatu fotograficznego. API to skrót od angielskiego terminu Application Programming Interface, który w języku polskim funkcjonuje jako interfejs programowania aplikacji. Nie wdając się w zbędne szczegóły, API Androida to udostępniony przez Google, opisany językiem programowania Java, zbiór wszystkich funkcjonalności tego systemu operacyjnego, z których mogą (a wręcz są zmuszeni) korzystać programiści wszelkich przeznaczonych dla niego aplikacji. Jednym słowem jeżeli API nie pozwala na zrobienie czegoś, to aplikacje napisane z jego wykorzystaniem również oficjalnie nie będą mogły tego zrobić. A w API Androida, nawet w najnowszej, 19-tej specyfikacji, nie ma sterowania czasem naświetlania! Jeżeli chcecie, to możecie sami rzucić okiem: public class Camera.Parameters.

Jednak mimo tego, że API Androida nie umożliwia w żaden sposób ustawiania czasu otwarcia migawki (której zresztą w smartfonach tak naprawdę wcale nie ma), w sklepie Google Play możemy znaleźć aplikacje obiecujące możliwość fotografowania przy długim czasie naświetlania. Oto kilka takich przykładowych, lepiej ocenianych, programów:

Na jakiej zasadzie działają więc te aplikacje? Z tego co wiem, to stosowane są dwa triki żeby symulować długi czas naświetlania. Pierwszym z nich jest „składanie” wielu, stosunkowo krótko naświetlanych zdjęć, w jedną wynikową fotografię, a drugim przechwytywanie do pliku podglądu na żywo (tego co widzimy na ekranie podczas kadrowania). Ten ostatni sposób wykorzystuje program Camera FV-5, który – jak być może wiecie – jest jedną z moich ulubionych androidowych aplikacji fotograficznych (więcej tutaj). Niestety wszystkie wymienione programy, w trybie fotografowania z długim czasem naświetlania, bardzo mocno ograniczają rozdzielczość wynikowego zdjęcia. Produkowany przez nie szum również nie należy do najniższych, zdjęcia także nie grzeszą ostrością (nawet te nie robione „z ręki”). Wszystko to powoduje, że jeszcze nigdy nigdzie nie opublikowałem dłużej naświetlanej, smartfonowej fotografii. I czuję, że szybko tego nie zrobię.

A jakie są Wasze doświadczenia z Androidem i długą ekspozycją?

komentarzy 9 dla "Android i długi czas naświetlania"

  • Przyznaję, zdjęcia wykonane przez te aplikacje nie wychodzą najpiękniej… Ale przyszła mi do głowy jedna rzecz – co by się stało jeśli trochę oszukalibyśmy aparat? Potrzebna byłaby dowolna aplikacja z osobnymi punktami do blokady ostrości i ekspozycji, a także regulowaną czułością ISO. Mając taki program wystarczyłoby ustawić niską czułość, wyostrzyć na odpowiedni punkt, następnie szczelnie przykryć obiektyw dłonią i ustawić ekspozycję na dowolne miejsce na ekranie, gdyż wszystko powinno być czarne. Skoro czułość już ustawiliśmy, aparat nie może jej zmienić – zmieni zatem czas naświetlania. Przynajmniej powinien. Dodatkowa kompensacia ekspozycji o 3 EV powinna zapewnić dodatkowo ośmiokrotnie wyższy czas naświetlana. Powinna. Ale jeśli ekspozycję dobiera automat, wątpię, aby potem sklejał wykonane zdjęcia. Niestety nie mam smartfona z Androidem, nie mam jak tego sprawdzić. Aha, a jeśli ilość światła byłaby zbyt duża, wystarczy przed wykonaniem zdjęcia pod obiektyw przyłożyć filtr szary, ale kto ma filtr szary ;). Wystarczy przydymiona płytka szklana. Próbowałem zrobić to jeszcze bardziej prowizorycznie, przyklejając na obiektyw taśmę i zamalowując czarnym markerem – niestety, jedna warstwa nie dała żadnego efektu, a kolejne co raz bardziej rozmywały obraz. Dodatkowo czerń okazała się ciemnoróżowa. Nie polecam tego sposobu. A co do opisanego wyżej, warto spróbować. :)

    • Niestety nie da się zrobić tak jak proponujesz. Android nie wydłuża odpowiednio czasu naświetlania i wykonuje zdjęcie zawsze przy stosunkowo krótkim czasie (np. 1/17 s), co skutkuje ogromnym niedoświetleniem.
      sollyth ostatnio opublikował…Ruszyło „Forum Mobilnych”!My Profile

      • Ciekawi mnie w takim razie w jaki sposób nowsze aparaty (nie pisze o smartfonach) pod kontrolą systemu android wykonują 30-sto sekundowe naświetlanie?

      • Masz rację. Teraz mam dostęp do telefonu z Androidem i choćbym nie wiem jak kombinował (przykrywałem ręką obiektyw i ustawiałem kompensację ekspozycji na +2 EV) nigdy nie uzyskiwałem czasu dłuższego niż 1/9 s. Dzieje się tak zarówno w stockowej aplikacji jak i tych nieoficjalnych. Szkoda…
        A w iPhonie działa to tak jak powinno? Można robić prawdziwe, długo naświetlane zdjęcia?

  • Twitter:

    Zmieniło się coś pod względem robienia długo naświetlanych zdjęć w nowszych androidach 5.1.1?

  • Twitter:

    No to chyba strzeliłem sobie w kolano bo zmieniłem lg G4 na htc m10, a w zasadzie, fakt, że lg złapał boot loop-a mnie do tego zmusił (jest w serwisie).

    Aparat w m10 jest realy nice, ale, O ZGROZO, nie mogę ustawić czasu ekspozycji powyżej 2s. !!! :( Dość często robiłem nocne foty z LG G4 przy czasie ekspozycji 32s. i wychodziły bardzo zacnie (oczywiście ISO na min.).

    Nie wie ktoś może jak przeskoczyć ten problem. Jest może jakaś apka, która „otworzy” mi tą możliwość. Qrde, gdybym wcześniej to wiedział… :( Spróbuję opisanego w art. sposobu, ale generalnie jestem wściekły na siebie, że nie sprawdziłem „tematu”.

    pozdrawiam

    • Twitter:

      dzisiaj byłem w sklepie elektronicznym by się przyjrzeć problemowi długości naświetlania klatki i okazuje się, że Huawei P9 również ma długi czas naświetlania, czyli 30s. Jestem bardzo zdziwiony, że tak ważny (dla mnie) parametr jest nie publikowany w materiałach sprzedażowych. Ciągle jestem w dużym szoku, co do tematu. Dziś robię testy fot, konfrontując htc z lg g4 kolegi w nocy i może być, że do G4 wrócę. Ale jestem zły… tym bardziej, że P9 również był „na tapecie” podczas wyboru nowego sprzętu…

  • Twitter:

    no to jeszcze pozwolę sobie na mały komentarz po odbytych testach wczoraj wieczorem. Odpuściłem HTC te tylko 2s. i postanowiłem zrobić konfrontację na ustawieniach automatycznych w nocy w domu. Źródłem światła był telewizor (zpauzowany co by było powtarzalnie), parę ledowych żarówek. Powiem tyle, LG „zgniótł” och, ech HTC, po prostu zrobił mu rzeźnię… Wracam do LG, myślę aktualnie o V10 bo ponoć równie dobry aparat a filmy mają więcej pro ustawień od G4.
    pozdrawiam Ps. mam nadzieję, że moja „przygoda” ustrzeże co po niektórych przed równie debilną decyzją. Klasyczny przypadek gdzie „lepsze jest wrogiem dobrego”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge