Archiwum dla miesiąca: Październik 2012

Kraków-Batowice, kamienica przy Karmelickiej i kilka innych pstryków

Kilkanaście dni temu dane mi było odwiedzić dworzec kolejowy Kraków-Batowice. Stanąłem na peronie, rozejrzałem się dookoła i nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że przeniesiono mnie w czasie o jakieś dwadzieścia lat wstecz. Mniej więcej właśnie dwadzieścia lat temu bywałem w tamtym miejscu dość regularnie. Dworzec przez te wszystkie lata chyba wcale się nie zmienił. Czytaj dalej…

Richard Koci Hernandez też kocha Instagram :)

Richard Koci Hernandez to uznana osobowość w Stanach Zjednoczonych. Obecnie wykłada dziennikarstwo na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, ale przez ponad piętnaście lat pracował jako fotoreporter. W swojej karierze został dwa razy nominowany do nagrody Pulitzera i jest posiadaczem „telewizyjnego oscara”, czyli amerykańskiej nagrody Emmy. Jednym słowem to nie byle kto :). Czytaj dalej…

Ikona programu Instagram

Niesamowita historia aplikacji Instagram

Dwa lata temu, dokładnie 6 października 2010 roku, w apple’owskim App Store pojawiła się aplikacja Instagram. W ciągu około 730 dni obecności na rynku, ów prosty program odniósł wręcz nieprawdopodobny sukces. Posiada obecnie 100 milionów zarejestrowanych użytkowników, a w swojej bazie danych 5 miliardów wykonanych przez nich zdjęć. Po 551 dniach od debiutu programu, jego twórcę – firmę Burbn, Inc. – i jej wszystkich 13 pracowników, przejął Facebook za miliard dolarów w gotówce i akacjach. To największa transakcja tego typu (czyli zakupu nie przynoszącego dochodów start-up’a) od 2006 roku, kiedy to Google, za 1,65 miliarda dolarów, kupiło YouTube’a. Czytaj dalej…

Czy Instagram zawsze produkuje tak samo wyglądające zdjęcia?

Przeczytałem właśnie na stronie internetowej The Guardian, felieton pt. Instagram is debasing real photography. Autorka, pani Kate Bevan, postawiła w nim między innymi tezę, że filtry dostępne w programach takich jak Instagram, Hipstamatic czy Snapseed są zaprzeczeniem kreatywności i sprawiają, że wszystkie potraktowane nimi zdjęcia wyglądają tak samo. Nie powiem, tekst skłonił mnie do pewnych przemyśleń. Czytaj dalej…

Sobotnia eskapada na Turbacz

Korzystając z niezłej sobotniej pogody, wybraliśmy się ze znajomymi w Gorce – na Turbacz. Było to dość spontaniczne przedsięwzięcie… Decyzja o wycieczce zapadła dopiero po 10 rano, więc po spakowaniu się, pokonaniu korków w mieście i na trasie, już o 14 stawiliśmy się w nowotarskim Kowańcu, gotowi do wymarszu… :D. Wiem, wiem, trochę późny start, biorąc pod uwagę, że to prawie październik. Czytaj dalej…